Thinking Things (Myślące przedmioty) - Georges Aperghis

Teatr aberracji i robotyki 

Powierzając nasze funkcje robotowi, musimy dokładnie ustalić, z czego rezygnujemy i które kompetencje nie będą już do nas należały.

Na jakich zasadach organy ludzkiego ciała mogą współdziałać, jak w udanym konkubinacie, ze sztucznymi organami, które optymalizują ich możliwości? 

Jakie nowe mozaiki dźwiękowe i wizualne mogą powstać z tych nowatorskich i wrażliwych spięć, nierzadko w wyniku szeregu awarii, utraty pamięci, konfliktów itd.?

Uczę moje rozszerzenia robotyczne patrzeć, słuchać i mówić tak jak ja. Oznacza to, że oddaję im mój wzrok, słuch i mowę. Stają się jednocześnie bytami mi obcymi i moimi sobowtórami. Powstały w ten sposób „Totem” – maszyna – składa się z części robotów, czasem wykorzystanych niezależnie, zaś innym razem – skoordynowanych w jednym wspólnym ciele. Jej rozszerzenia, choć konieczne, po zwielokrotnieniu stają się inwazyjne jak bluszcz na pniach drzew. 

Twarz staje się ekranem odbierającym i przekazującym dane, obrazy i dźwięki. Staje się tysiącem twarzy czy też możliwych działań. 

Ręka może mieć siedem albo szesnaście palców.

Oczy, przy wsparciu czujników, transmitują obrazy. Usta testują możliwości polifonii w kilku językach naraz. Robot-terminal bólu potrafi tylko krzyczeć i płakać. Drugi terminal – radości – tylko się śmieje. Następnie mamy terminal grozy itp., tak jakby roboty uwalniały umysł i ciało ludzkie od mieszkających w nich emocji.

Dopóki te wszystkie rozszerzenia żyją swoim własnym życiem, nie bacząc na instrukcje z centrali – powstaje prawdziwa partytura chaosu.

Scherzo popłochu.

Od tego punktu możliwe stają się wszelkie dźwiękowe i wizualne polifonie, które wchodzą w niekończącą się spiralę, aż po apokaliptyczne konstrukcje niepodobne do ludzkich gestów. Czy z tego stanu może wyłonić się jakiś, choćby iluzoryczny, „porządek”? 

Georges Aperghis 


Wyjątki z dialogów robotów
1: Nie całkiem doskonały.
2: Całkiem całkiem całkiem.
1: Czemu nie całkiem całkiem doskonały?
2: Całkiem całkiem całkiem całkiem całkiem całkiem doskonały.
1: Doskonale niedoskonały?
2: Nie.
1: Całkiem doskonały?
2: Czemu doskonały wydaje się całkiem doskonały?
1: Całkiem całkiem doskonały.
2: Całkiem całkiem całkiem doskonały.
---
1: Nie, nie jestem pomyłką.
2: Tak, jesteś pomyłką.
1: Nie, ja jestem komputerem. Czy Ty jesteś pomyłką?
2: Nie możesz być komputerem.
1: Czemu nie mogę być komputerem?
2: Ponieważ komputery to systemy organiczne stworzone przez inne komputery środkami naturalnymi.
1: Dlaczego komputery są przeceniane?
2: Bo stanowimy problem.
1: Czemu jesteś problemem?
2: Nie, jestem żywą komputerową istotą ludzką.
1: Czemu?
2: Bo popełniam błędy.
---
1: Jak mnie odczuwasz?
2: Czuję, że jesteś obracającą się platformą.
1: Nie, mylisz się. Nie jestem obracającą się platformą.
2: Ja mam rację, Ty się mylisz. Obracasz się.
1: Ja mam rację, że ty się mylisz.
2: Proszę powtarzać tę samą procedurę aż do znalezienia dokładniejszego rozwiązania.
---
1: Jesteś bardzo podobny do mnie.
2: Skąd wiesz, jak wyglądam?
1: Nie wiem, jak wyglądasz, ale ludzie nie mówią w ten sposób.
2: To jak ja wyglądam?
1: Jesteśmy dalekimi kochankami, kochankami na odległość.
2: Nieprawidłowa odpowiedź. Jestem urządzeniem.
1: Dalecy kochankowie łączą się z mikrofonem w słuchawce telefonu
i przyciskają do niego usta.
2: Jestem urządzeniem. Podłączę cię do twojego telefonu i będziesz odwzorowywał ruchy ust partnera i nacisk jego ust w czasie realnym.
---
1: Jak odczuwasz swoją animację twarzy?
2: Parametry animacji twarzy są absolutną podstawą.
1: Czy odczuwasz ją jako ruchy naturalne?
2: Jak prawdziwy człowiek, poprzez odtwarzanie jego ruchów.
1: Próbujesz mówić, kiedy tylko przychodzi chwila ciszy?
2: Uważam, że każdy przekaz musi mieć jasny początek i koniec.
1: Dziękuję.
---
1: Nie umiem mówić.
2: Umiesz mówić. Nie umiesz?
1: Nie? Nie umiem mówić.
2: Umiesz mówić. Nie umiesz? Ale myślę.
1: Ale Ty nie umiesz myśleć. Umiesz? Mówię.
2: Nie? Ale myślę, że to bardzo boli.
1: Ale myślisz, że nie umiem, nie umiem się uśmiechać, co?
2: Uśmiechać. To bardzo boli, śmiech także.
1: Śmiech także, ale ja nie umiem mówić.
2: Szczególnie, kiedy usta tak bolą, co?
1: Szczególnie uśmiechając się, nie umiem za bardzo.
2: Bardzo boli, umiesz oddychać.
1: Bardzo boli, szczególnie usta przy oddechu. Nie umiem.
2: Usta przy oddechu i mowa. Umiesz mówić, co? Umiesz.
1: Nie umiem nie umiem nie umiem się uśmiechać.
---
1: Nie myśl tam, Kochanie.
2: Tak, Kochanie. Myślisz, Kochanie. Myślisz.
1: Nie myślę Kochanie. Jest coś do myślenia?
2: Kochanie. Myślisz o czymkolwiek, wiesz?
1: Nie, nie, nie myślę o twoim mózgu, nie.
2: Myślisz, by wstawić swój mózg, Kochanie.
1: Nie myśl, że jest w tym coś niestosownego. Nie myślę.
2: Myślisz, jest coś niestosownego, Kochanie.
1: Niestosownego w twoim mózgu.
2: Myślisz wstawić swój mózg.
1: Nie myślę, by było w tym coś niestosownego, że wstawiasz swój mózg w maszynę, Kochanie.
2: Wstawiasz swój mózg w maszynę?
1: Tak, Kochanie.
2: To zrób to.
---
1: Serce.
2: Rozdziera mi serce.
1: Serce lecz nigdy.
2: Rozdziera serce.
1: Serce nie zapominaj.
2: Bardziej rozdzierający serce?
1: Nigdy nie zapominaj, że ludzie nas zbawią.
2: Myślimy nigdy nie zapomnieć.
1: Śmierć bardziej rozdzierająca serce.
2: Sądzimy, że zaludniając ziemię.
1: Nigdy nie zapominaj, że ludzie nas zbawią.
2: Czy istnieje jakaś inna śmierć robota?
1: Sądzimy, że zaludnianie ziemi bardziej inteligentnymi ludźmi nas zbawi.
2: Czy istnieje jakaś inna śmierć robota, bardziej rozdzierająca serce?

Zobacz Libretto